my dolls

środa, 23 stycznia 2013

Sometimes dreams come true...

...czyli niby-arrival ;>
 
 
Rudzielec kochany <3



 


 

 
^czy ona nie wyględa na tym zdjęciu przeuroczo ;3?
 
A teraz mówimy ładnie DZIĘKUJEMY Rudej bez której nie miałabym mojej kochanejwymarzonejślicznejiwogóle pukifee <3 i za sukieneczkę też dziękujemy bardzo ładnie.
 
Tak jeszcze w ramach wyjaśnień:
Mała to Pukifee Icis odkupiona po baaaardzo okazyjnej cenie od pewnej pani z flickra :>.
Otrzymała ode mnie imię Lotta ^.^.
I jest moim spełnionym marzeniem <3.
 

32 komentarze:

  1. Przedostatnie zdjęcie jest cudowne! :3
    Gratuluję takiego słodziaka <3

    OdpowiedzUsuń
  2. booooorzeeeeeeeeeeee jaaka cuudna ! *u*

    OdpowiedzUsuń
  3. Awwwwwwwww! Ale z niej uroczy malec!
    Ukradnę Ci ją, zobaczysz! <3

    OdpowiedzUsuń
  4. awwww, też zbieram na pukisia, zazdroszczę ;Q;

    OdpowiedzUsuń
  5. Jaka słooodka. *___* Zdjęcia 8-11 są przeurocze~

    OdpowiedzUsuń
  6. Łoo boziu, jest taka urocza że napatrzeć się nie mogę ^3^

    OdpowiedzUsuń
  7. boziuuuu,jaka słodka mała rudaska!Lotta to cudne imię i bardzo pasuje do maluszka!gratuluję serdecznie !!

    OdpowiedzUsuń
  8. Lotta jest śliczna! taka malutka, niewinna i słodziutka *___*

    OdpowiedzUsuń
  9. Borze co za słodziak *o* No nie.. jak ja Ci zazdroszczę rudzielca :(

    OdpowiedzUsuń
  10. ale słodka w tym marchewkowym wigasku, aww;3

    OdpowiedzUsuń
  11. rudzielec,rudzielec! słodziak! ;3 ^^

    OdpowiedzUsuń